Strażnica

Nie ma to jak w dzień roboczy popatrzeć z boku na życie codzienne. Odciąć się od pracy, załatwiania, organizowania, dogrywania. Upajać się niczym nie zmąconym spokojem. Niespiesznie delektować się białą kawą z ekspresu zakupioną gdzieś po drodze. Korzystając z takiej okazji postanowiłem dostać się na rowerze do Zwardonia od Soli Słanic przy okazji wypatrując jakieś ciekawe obiekty, krajobrazy etc. Uwagę moją przykuł opuszczony budynek Straży Granicznej w Zwardoniu. Niestety, w momencie dodawania wpisu nie znam historii jego opuszczenia - postaram się dowiedzieć więcej... Kilka zdjęć na smaczek.





















Zwardoń, pażdziernik 2011

apokalipsa 10.01.2015, 21:54

Były pogranicznik. Przykry widok to niestety zbyt łagodnie powiedziane to żenujące. Mjr rez. Józef Kudryk. Pozdrowienia dla wszystkich pogranicznikow!

Były pogranicznik 09.11.2014, 18:47

Przykry widok!Niestety tak wygląda wiele byłych już straznic.Kiedyś obiekty tętniące życiem dziś popadają w ruinę.500/26 akt.mjr.rez.Andrzej Krasicki Pozdrowienia dla byłych pograniczników!

tenk 04.10.2011, 21:24

wolne w tygodniu, to jest to