Mała Fatra

Przyznam szczerze, zaniedbałem ostatnio góry. Wszystko przez to bieganie....
Na szczęście w końcu udało mi się wyrwać na Słowację zobaczyć co słychać w Małej Fatrze....



W górę prowadzi tu pewien malowniczy kanion...



Wszechobecna wilgoć ułatwia marsz a szum wody uspokaja umysł zatroskany dniem codziennym :-)



Matka Natura dba o to, by się nie odwodnić...



W końcu bieżącej wody zaczyna powoli ubywać



jeszcze tylko kilka kroków...



...i zza skał zaczyna nieśmiało wychylać się centralna gwiazda Układu Słonecznego :-)



 przede mną polanka - czas na pierwszy odpoczynek



Padam na łąkę przyglądając się z bliska krokusom wyrastającym w jakiś niewyjaśniony sposób z suchego bezdusznego zielska



jeszcze jedna fotka, popijam powerade i... powstaję! :-)



Im wyżej i tym sympatyczniej..



wody zaczyna brakować ale widoki rekompensują wszystko



Wspaniała grań Małej Fatry przede mną!



Duch Gór był dzisiaj dla mnie łaskawy!

Mała Fatra  01.05.2012